Comments Off GIODO, nasza-klasa, BPH, Dziennik czyli o co chodzi w internecie?
Ostatnie dni przyniosły całą serię zdarzeń, które w sposób aż nadto dosadny pokazują, że spora część ludzi mediów nie rozumie sieci lub co gorsza jest kompletnie nierzetelna. Do tego, że dziennikarze* znają się na wszystkim czyli na niczym już przywykłem, ale żeby siać taką panikę z jaką ostatnio mieliśmy do czynienia w kontekście portalu Nasza-Klasa.pl to przechodzi moje pojęcie. Kolejne wpadki tygodnia zaliczyli: Bank BPH, Generalny Inspektor Danych Ochrony Danych Osobowych (GIODO) oraz Dziennik. Postaram się poruszyć wszystkie te sprawy ponieważ mają one jeden wspólny mianownik - te wszystkie wydarzenia są spowodowane tym, że pewne osoby “decyzyjne” nie rozumieją jak działa sieć.
#3. Dziennik
Trzecie miejsce i brązowy medal w dzisiejszym konkursie otrzymuje Dziennik. Nie tylko za brak wiedzy na temat swoistego wyczulenia na punkcie praw autorskich i “cytowania” cudzych treści w sieci, ale wręcz za złamanie prawa. Forma artykułu jaki ukazał się w Dzienniku była żałosna. Dziennik kupowałem na początku jego przygody z polskim rynkiem i wydawał mi się dość przyzwoitą gazetą, jednak jeśli gazeta ma zamiar iść w tym kierunku… Czy nikt odpowiedzialny za zerżnięcie wpisu Marcina Jagodzińskiego nie miał świadomości jak dużą siłę przebicia ma jego blog? Czy nikt nie wpadł na to, że każdy jeden bloger będzie poirytowany kopiowaniem jego treści bez umieszczania żadnego aktywnego odnośnika do strony autora? Brawo dla Dziennika za wyczucie i znajomość internautów. Koniec końców Marcin zamieścił wpis ilustrujący zaistniałą sytuację - nic dodać, nic ująć!
#2. Bank BPH
Pojawił się taki całkiem śmieszny filmik będący parodią reklamy Banku BPH:
Rozpoczęła się dyskusja czy to viral wypuszczony przez sam bank czy może produkcja niezależna. Całość została wyjaśniona oficjalnym stanowiskiem Banku, które zamieścił na swoim blogu Maciek Budzich. Zaraz po tym jakiś mądry inaczej człowiek z Banku BPH doszedł do wniosku, że to psuje wizerunek firmy i… zniknął filmy z sieci!
Pewnie żaden mądrala na stołku w wielkim biurowcu nie pomyślał, żeby to jakoś wykorzystać, obrócić w żart, podejść do tego z dystansem. Od razu poczuli dziką chęć “cenzurowania” internetu - swoją drogą ambitne zadanie sobie postawili (już wolałbym zawracać Wisłę cepem). Można było na tym jeszcze coś ugrać ale Bank BPH stwierdził, że lepiej sobie zrobić wizerunek nudnych sztywniaków. Ciekawe kiedy pojawią się jakieś reklamy BPH pozycjonowane na młodszą “część rynku” ;).
#1. GIODO
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych pobił wszelkie możliwe rekordy. Konferencja do wglądu (jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji obejrzeć):
Doprawdy należy pogratulować urzędnikom, odkrycia na miarę koła lub co najmniej elektryczności - w internecie ludzie publikują dane osobowe! Chociaż prawdę powiedziawszy to na chwilę obecną tego jeszcze nie odkryli. Na razie są na etapie w serwisie Nasza-Klasa ludzie publikują swoje dane osobowe. Otóż ważna informacja dla GIODO: Dane osobowe internauci w mniejszym lub większym stopniu zostawiają w każdym serwisie społecznościowym. To samo dzieje się na gronie, fotce czy innych społecznościach! Na prawdę! Wesołych kontroli życzę i polecam uwadze również serwisy randkowe, erotyczne etc. ;)
Na deser
Efektem tej całej nieuzasadnionej paniki były takie oto obrazki:

Talk sobie pomyślałem kończąc już ten wpis - może Tomek powinien pomyśleć o przyznawaniu jakiejś nagrody w rodzaju wTopa miesiąca?
W tym całym zamieszaniu sam już nie wiem czy się z tego śmiać czy już płakać?
Jesli czytasz ten wpis na stronie innej niz polskiblogger.pl oznacza to, ze autor kradnie tresc z Polskiego Bloggera.
If this article is visible on any page besides polskiblogger.pl it means that it was teft!