Polska Planeta WordPress’a — 2007 — August — 04

4 August, 2007

Czas: 15:36
Autor: Fanatyk

Comments Off Żyjemy w erze informacji

informacjePostępująca globalizacja pociąga za sobą konieczność zdobywania i przetwarzania co raz większej ilości informacji. Nawet by być na bieżąco z wydarzeniami z jednej gałęzi wiedzy konieczne jest śledzenie wielu źródeł informacji. Jak poradzić sobie z ogromem ilości samych informacji jak i kanałów ich przepływu. Filip zrezygnował z części źródeł informacji, Radek zastanawia się co zrobić aby nie ogłosić informacyjnego bankructwa a Przemek podsuwa stary, sprawdzony i skuteczny sposób na szybkie przetwarzanie dużej ilości informacji.

Wielość kanałów informacji

Musimy zdać sobie sprawę z wielokanałowości (istnieje w ogóle takie słowo?) docierających do nas informacji.Czytamy kanały RSS/Atom, dostajemy e-maile, wiadomości prywatne na forach internetowych, wiadomości (w tym powiadomienia) w komunikatorach i jeszcze nam mało, więc dorzucamy sobie informacje z serwisów typu blip.pl

Czy to wszystkie te wiadomości są dla Ciebie ważne?

Nie oszukujmy się! Część z tych informacji jest zdecydowanie mniej istotna od reszty. Biorąc to pod uwagę wykonujemy pierwszy krok w stronę ułatwienia sobie przetwarzania informacji.

Katalogowanie

katalogO ile to możliwe wybierzmy inną metodę powiadamiania dla wiadomości istotnych a inną dla wiadomości mniej ważnych. Przykładowo strony pilnie śledzone dodajemy do czytnika RSS a te, które w zupełności wystarczy nam odwiedzić raz w tygodniu subskrubujemy za pomocą list mailingowych. Jeśli lubisz mieć wszystko w jednym miejscu a powiadomienia via RSS uważasz za najwygodniejsze, zawsze można sobie kanały pogrupować w foldery. Co dzień przeglądamy tylko te najważniejsze foldery a resztę można przejrzeć w wolnej chwili.

Szybkie czytanie

Nie chodzi mi o uczęszczanie na kursy szybkiego czytania. Mam na myśli raczej metodę podaną przez Przemka (link na początku wpisu), która idealnie się sprawdza. Skanowanie tekstu. Czytam tytuł - jeśli nie jest interesujący, problem z głowy. Jeśli natomiast mnie zainteresuje - skanuje tekst. Jeśli wytłuszczenia lub ilustracje mnie zainteresują zagłębiam się w paragraf, który przykuł moją uwagę i dopiero gdy tekst okazuje się na tyle ciekawy, że warto poświęcić mu czas - czytam. W ten sposób, dzięki temu że na każdym etapie skanowania mogę zrezygnować z głębszej analizy tekstu, oszczędzam ogrom czasu podczas walki z GR

Jakiej informacji potrzebujesz?

Zastanów się nad zasadniczym problemem. Jakiej informacji oczekujesz: możliwie zobiektywizowanej czy subiektywnej opinii określonych osób? Dzięki temu możesz przefiltrować docierające do Ciebie informacje i zastanowić się, które z nich są zbędne.

Jak sobie pościelisz…

senPrawdę powiedziawszy to przecież każdy z nas samodzielnie decyduje jakie informacje chce otrzymywać, w jakiej formie i z jakich źródeł. Każdy jeden kanał RSS czy listę mailingową trzeba sobie samodzielnie zasubskrybować, więc jeśli ktoś narzeka na przytłaczającą ilość informacji jakie do niego docierają to niech pamięta, że sam się do tego przyczynił. Sam, więc też może z części tych informacji zrezygnować.

To może dorzucimy jeszcze jeden wartościowy RSS do czytnika?