Comments Off Wymiana zasobów w blogosferze
Chciałbym dziś napisać kilka słów na temat zmian w blogosferze oraz o próbie przewidzenia jej przyszłości. Jednak ułatwię sobie trochę to zadanie skupiając się jak by, jedynie na jednym aspekcie,l ponieważ zabawa w przewidywanie przyszłości blogosfery jako takiej jest raczej mało efektywna.
W chwili obecnej takie narzędzia blogowania jak trackback czy ping(back), czyli ogólnie tzw. feedback są dla nas czymś normalnym. A przecież kiedyś tego nie było. Pojawienie się instrumentów pozwalających na nawiązywanie dyskusji i wymianę poglądów było pewnym induktorem kierunku rozwoju blogów. Blogi były przecież zwykłymi prywatnymi stronami. Z czasem pojawiły się komentarze jako forma interakcji z czytelnikami. Następnie wspomniane nawiązania, czyli pojawiły się możliwości tworzenia w swoistych sieci relacji między blogami, którą to sieć moglibyśmy zdefiniować jako punkty (blogi) połączone liniami (wysłany pingback). W chwili obecnej mamy ogromne możliwości nawiązywania kontaktu z innymi blogerami: serwisy społecznościowe, spotkania “w realu” etc.
Specjalizacja
Wracając jednak do wspomnianej na wstępie wizji przyszłości. Blogi stają się co raz częściej silnie wyprofilowane na konkretny rodzaj informacji. Skoro są prowadzone przez jedną osobę (taka uroda blogów, przecież) to informacje jakie możemy na nich uzyskać są mocno subiektywne. To czy oczekujemy od bloga aby był subiektywny czy bardziej obiektywny to inna bajka i nie o tym dzisiaj. Faktem natomiast staje się, że przynajmniej część blogów tematycznych szuka wsparcia współautorów. Sam to robię, ponieważ uważam, że jeśli raz na jakiś czas czytelnicy (i ja) dostaniemy inne spojrzenie nawet na poruszany już temat, to będzie to tylko z korzyścią dla wszystkich.
Decentralizacja
Do czego dążę? Do tego, że blogi przestają być osobiste, w sensie jednoosobowej załogi. Jeśli ja zaczynam pisać bloga o sieci, to jest naturalne, że po pewnym czasie znajduję ludzi którzy piszą na podobne tematy, lecz każdy z naszych blogów jest trochę inaczej “wyprofilowany”. W związku z tym jeśli Radek uzna, że ma pomysł na wpis, który bardziej pasuje do profilu azWeb niż do jego bloga - pisze u mnie. Ja osobiście gdybym miał ochotę na “zrecenzowanie” jakiegoś nowego serwisu to pewnie najpierw zgłoszę się do Grzegorza z AntyWeb czy nie “przytuliłby” jednego wpisu.
Era przypisania blogera do jednego bloga, lub dokładniej do każdego bloga tylko jednego autora odchodzi w zapomnienie. Mówiąc językiem matematycznym - funkcja odwzorowująca zbiór blogów na zbiór blogerów przestała być różnowartościowa. Czy to dobrze? Mi wydaje się, że tak. Myślę, że blogi mogą w ten sposób zyskać. Oczywiście rolą założyciela bloga jest dobranie sobie odpowiednich osób do współpracy tak aby na tym zyskać a nie stracić czytelników.
Dobrze to czy źle? A może moja wizja w ogóle się nie sprawdzi? Jak myślicie?
Internet ma to do siebie, że lwia część treści w sieci jest dostępna za darmo. Odpłatność jest wprowadzana w serwisach, które udostępniają materiały dla profesjonalistów w pewnym, określonym zakresie lub świadczą jakieś usługi via sieć. Najprostsze przykłady to serwisy oferujące “bajery” do telefonów komórkowych - najczęściej płatności dokonuje się SMSem, choć przecież to nie jedyna forma płatności.
W pakiecie dostajemy edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny oraz narzędzie od przygotowywania prezentacji. Nie wiele mogę napisać o tym serwisie ponieważ po rejestracji i potwierdzeniu jej linkiem z e-maila nie byłem w stanie stworzyć ani jednego dokumentu. Za każdym razem moje próby kończyły się komunikatem: We`re sorry, an error occurred while processing your request. Szkoda.
Goolowe dokumenty i arkusze są chyba jednymi z popularniejszych. Dostajemy możliwość tworzenia 2 najpopularniejszych formatów plików (jeśli idzie o pakiety biurowe), czyli dokumenty tekstowe oraz arkusze kalkulacyjne. Osobiście nie zachwyciłem się. O ile dokumenty online, nawet z tym ograniczonym, podstawowym formatowaniem mogą jakoś funkcjonować, o tyle okrojenie z bardziej zaawansowanych funkcji arkuszy raczej nie przejdzie.
O mamo! Taka była moja reakcja kiedy zobaczyłem stronę główną tego serwisu. To wygląda na tak rozbudowane narzędzie, że można całą serię wpisów napisać o tym jednym narzędziu. Co oferuje zoho: Zoho Writer, Zoho Sheet, Zoho Show, Zoho Meeting, Zoho Notebook, Zoho Planner, Zoho Projects, Zoho CRM, Zoho Creator, Zoho Wiki, Zoho Chat, Zoho Mail (private beta), uffff… Wszystko!
Serwis daje spore możliwości. Dodawanie notatek do zadań, możliwość określenie “dead-line” i podejrzenia historii zadań czy możliwość pogrupowania zadań, co pozwala na oddzielenie listy zakupów domowych od zapisków związanych z pracą czy wykonywanym projektem. Wszystko jest bardzo proste w obsłudze i czytelne. Osobiście podoba mi się moduł przeglądania dedline`ów, wyświetlający zadania które zaplanowaliśmy zakończyć dziś, jutro oraz w ciągu całego tygodnia. W bardzo łatwy sposób można też przenosić zadania z jednej grupy do drugiej. Jak dla mnie (osoby nie korzystającej z tego typu stron) ten serwis wydaje się być kompletny.
To narzędzie jest proste do bólu. Daje możliwość tworzenia list, dodawania do nich zadań oraz współdzielenia z innymi wybranych list: albo z wybraną grupą (musimy wysłać każdemu zaproszenie mailem) lub poprzez upublicznienie listy dla wszystkich internautów (wygenerowanie publicznego adresu). I tyle!
Pierwsze miłe zaskoczenie po wejściu na stronę główną: serwis jest po polsku!. Mimo to próbuję poznać serwis bez rejestracji -
TuDu jest podobne do Ta-Da - również proste do granic możliwości. Wadą, która rzuciła mi się w oczy jest brak możliwości współdzielenia listy z niezarejestrowanym użytkownikiem. Natomiast zaletą może być udostępniania kanału RSS dla wybranej listy. Możemy dodawać nowe elementy listy i tworzyć nowe listy, na których będziemy “odhaczać” zrobione rzeczy… I to tyle ;)

Jeśli nie wiesz co to RSS zapraszam do lektury wpisu:
Tagi:
Swoją zabawę z komunikatorami zacząłem chyba jak większość polskich internautów od GG. Co prawda testowałem jakieś rozwiązania zza oceanu ale przy żadnym poza ICQ no pozostałem do dziś. W między czasie przewinął się jeszcze Tlen. Skoro już miałem kontakty do sporej grupy osób via GG, to przez pewien czas (kiedy jeszcze nie wiedziałem o możliwości obsługi GG via Tlen) odpalałem 2 komunikatory. Następnie ktoś zaczął mnie namawiać na Jabbera. Wszystko fajnie tylko ile tych programów mam odpalić po starcie systemu? Co prawda Skype i ICQ nadal nie są obsługiwane przez
Jak słusznie zauważono na AntyWeb przy okazji 