Polska Planeta WordPress’a — 2007 — July

31 July, 2007

Czas: 00:37
Autor: Jakub zyski Dirska

Comments Off Formatowanie dla bloga i dla RSS - to nie to samo

Istnieją proste sposoby aby wpis wyglądał tak samo na blogu i czytniku RSS (no prawie tak samo).

Długo obiecywałem w komentarzach na tym blogu, iż dołożę choćby jeden wpis od siebie i cały czas miałem na myśli temat który dzisiaj poruszam. Czyli formatowanie wpisu w taki sposób, aby możliwie podobnie wyglądał zarówno na blogu, jak i czytany poprzez kanał RSS w czytniku wykorzystującym html. (Oczywiście czytniki czysto tekstowe nie mogą być brane pod uwagę ze względu na z góry narzucany sposób formatowania każdego wpisu, a może nawet brak formatowania a wyłącznie podział na tytuł, datę i autora - choć rozwiązania tego rodzaju są wykorzystywane dość rzadko.)

Potrzebna choć minimalna znajomość html i css

W zasadzie, te rozważania mogą się przydać osobom, które znają język html i sposób definiowania stylu w arkuszach css choć w minimalnym stopniu i przy publikacji wpisu potrafią posługiwać się edytorem kodu. Oczywiście w edytorze wizualnym można zdefiniować takie klawisze, które potem posłużą do odpowiedniego formatowania, ale wymaga to na prawdę sporo zachodu.

Skąd różnica

Obecnie na stronach internetowych (oczywiście również na blogach) najczęściej formatowanie, czyli wygląd, definiowany jest poprzez zewnętrzny arkusz stylu, tj.i plik o rozszerzeniu .css. Metoda ta jest jak najbardziej słuszna ponieważ przyspiesza wczytywanie kolejnych stron, gdyż nasza przeglądarka tylko raz pobiera z serwera plik stylów i przy wyświetlaniu kolejnych stron tego samego serwisu tylko odczytuje dane z pamięci. Trwa to oczywiście znacznie krócej niż pobieranie całego pliku za każdym wyświetleniem kolejnej strony.

Wpływa to również na zachowanie jednorodnego stylu całego serwisu, ponieważ na kolejnych jego stronach autor donosi się do tych samych sposobów formatowania (wielkość czcionki, kolory, podkreślenia odsyłaczy, obramowania obrazków, odstępy między liniami tekstu itd.).

Arkusz stylu nie jest wczytywany do czytnika RSS i nie może on wiedzieć, że np. obrazek ma mieć ramkę albo być zagnieżdżony w połowie tekstu.

Najczęściej widoczne inne jest opływanie obrazków i ramek

To jest najbardziej widoczna różnica. Kiedy w treści posta wstawiamy obrazek a w zewnętrznym arkuszu stylu mamy definicję podobną do takiej

.class img {
float: right;
padding: 0px 0px 10px 10px;
border: 0;
}

Takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne w momencie kiedy czytamy sobie tekst na blogu (stronie) gdzie ten obrazek jest umieszczony zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

Najlepiej zobrazuje to przykład z ostatniego posta na tym blogu.

Screen widok posta na blogu | Screen widok posta w czytniku RSS

Również kolory w czytniku RSS są inne

Ten aspekt, nie ma aż tak dużego znaczenia dla układu czytania posta w czytniku RSS ale, jeśli ktoś pisze w tekście, że coś jest zaznaczone na czerwono a tego nie widać…?

Rozwiązanie

W zasadzie jeśli ktoś dobrze zna html i css to podczas wpisywania tekstu może ręcznie edytować najważniejsze elementy formatowania nadając odpowiednie parametry poszczególnym znacznikom. Np. <img style=”float: right; padding: 0px 0px 10px 10px;” src=”adres obrazka” />. Choć ten sposób jest trochę pracochłonny.

Screen widok posta na bloguChyba prostszym rozwiązaniem jest zamykanie niektórych elementów w bloki: span i div z określonymi parametrami. Np. <span style=”float: right; padding: 0px 0px 10px 10px;” img src=”adres obrazka” /></span> Efekt ten sam, ale takim wcześniej zapisanym blokiem można otoczyć normalnie wstawiony obrazek czy inny element.

Takie rozwiązanie, nadaje się także bardziej do formatowania części tekstu typu <span style=”color: red; font-weight: bold; font-style: italic”>Jakiś fragment tekstu</span>

Warto wspomnieć, że w blogach opartych na wordpress-ie pomocny jest plugin Simple Tagging Widget w którym do edytora postów dodajemy klawisze dla których możemy zadeklarować własne definicje, w tym także określenie stylu. O tym pluginie była mowa w poście dostosuj swój edytor z 26.04.2007.

29 July, 2007

Czas: 00:50
Autor: Fanatyk

Comments Off Web2.0 to tania siła robocza

Chyba będę musiał jednak napisać jakiś “pochwalny” wpis o WEB2.0 bo ostatnio tylko wychodzą ze mnie tylko utyskiwania na ten kierunek rozwoju a z założenia nie lubię narzekać. Jednak, nic się na to nie poradzi. Na konferencji o User Generated Content, rozmawiając z Radkiem doszedłem do wniosku, że…

WEB2.0 to wykorzystywanie

Całe to tworzenie społeczności i portali dziennikarstwa obywatelskiego to wykorzystywanie w czystej postaci! Oczywiście, że pojęcie dziennikarstwo obywatelskie świetnie się sprzedaje. Każdy chce być dziennikarzem i mieć wpływ na kształtowanie opinii publicznej. Co dopiero jeśli to dziennikarstwo ubierzemy w “obywatelskość”, która nie zawsze w dobrych celach jest wykorzystywana do celów wszelakich.

cashPopatrzmy na to zjawisko z bardziej pragmatycznego punktu widzenia. Mamy właścicieli portalu, jego użytkowników i sam portal. Poral jest tylko narzędziem. A czym jest użytkownik? Użytkownik jest takim samym narzędziem - środkiem do zysku. Właściciele “odpalają” serwis i reklamują go. Całą zawartość (treść/content) natomiast tworzą użytkownicy. O mniej lub bardziej częste aktualizacje “martwią się” użytkownicy. Co więc robią właściciele? Czerpią zysk! Z darmowej pracy jaką wykonują użytkownicy, a bez wykonania której serwis byłby zupełnie nie przydatnym, martwym “punktem” internetu. Czyż nie jest to wykorzystywanie w czystej formie?

Jedynym wyjątkiem (o jakim ja wiem) jest serwis wiadomosci24.pl, który postanowił wyróżnić najlepszych użytkowników i płacić za najlepsze newsy. Uważam, że jest to krok w dobrą stronę. Jednak jest to jeden serwis. Na tle pozostałej masy to nie wiele.

Czy nadal chcesz być tanią siłą roboczą?

25 July, 2007

Czas: 22:20
Autor: Fanatyk

Comments Off Masz problem? To nie problem!

tonieproblemPomysł wcale nie oryginalny, bo strony typu sciaga.pl istnieją od pewnego czasu a jednak ktoś się pokusił o uruchomienie serwisu ToNieProblem. Ma on dostarczać fachową pomoc uczniom. Nie umiesz zrobić zadania z matematyki, nie potrafisz napisać wypracowania, męczy Cię fizyka i chemia? My zrobimy to za… pardon! My Ci pomożemy.

Jest problem czy nie ma problemu?

tonieproblemZawsze mnie zastanawiał motyw “pomocy” uczniom w sieci. Ja przez pomoc zawsze rozumiałem to, co sam robiłem ze swoimi uczniami wtłaczając im matematykę do głów, czyli nie podawanie gotowego rozwiązania ale naprowadzanie - tak, aby sami doszli do rozwiązania. Natomiast co mamy tutaj? Tu mamy pytanie ucznia na które serwis ma znaleźć odpowiedź. Jak brzmi pytanie? Kto mi pomoże? ZONK! Pytanie brzmi: Kto zrobi to za mnie. I właśnie dlatego zastanawiało mnie czy taka “pomoc” nie jest czasem “niedźwiedzią przysługą”?

Przykład

Wpakowałem się na stronę główną i kliknąłem w pierwsze zadania z matematyki jakie zobaczyłem. I stwierdzam, że nauczyć to się z niego nie da za wiele. Za to idealnie się nadaje do “zerżnięcia”.

W zadaniu mamy zbadać przebieg zmienności funkcji.

Mamy zbadać przebieg zmienności funkcji f(x)= x3 -3x-2, wyznaczamy jej dziedzinę: f jest określona dla wszystkich liczb rzeczywistych.

Zgadza się, ale mi się nasuwa w tym momencie pytanie - dlaczego? A tego się z rozwiązania już nie dowiemy. Dalej nie chcę cytować kolejnych paragrafów więc proszę sobie w sąsiedniej zakładce otworzyć linkowane zadanie, jeśli chcecie śledzić punkt po punkcie. Brakuje mi wyjaśnienia dlaczego równanie zamyka się w taką a nie inną postać ilorazową (czynnikową?).

Brakuje informacji o tym, że jedno z miejsc zerowych jest podwójne co przy badaniu zmienności funkcji ma jednakowoż swoje znaczenie. Dalej można co chwila pytać dlaczego, jak to się stało etc. Wyjaśnień nie ma!

Moje obawy

Obawiam się, że te wyjaśnienia, o które tak się czepiam, grupie docelowej serwisu wcale nie są potrzebne, bo oni nie przyjdą po pomoc ale po gotowca. W ten sposób serwis zamiast pozytywnie oddziaływać na wiedzę i poziom intelektualny młodych ludzi degraduje ich do bezmyślnych idiotów. A taki był obiecujący i budujący ten opis startupu.

Oczywiście rozumiem, że seriws nie powstał po to żeby uzupełniać braki w szkolnictwie. Cele ma zapewne z goła inne. Jednak pewien niesmak pozostaje (przynajmniej u mnie).

24 July, 2007

Czas: 00:01
Autor: Fanatyk

Comments Off Klony i kopie serwisów

puzzleCo chwilę dosłownie słyszę o tym, że powstała kolejna kopia tego czy innego serwisu. Zasadniczo pod pojęciem “klona” mieści się w tej chwili wszystko co posiada funkcjonalność podobną do poprzednika i nie jest czymś zupełnie nowym. Osobiście nie do końca rozumiem to narzekanie na “klonowanie”. Przecież nie ma w tym nic złego!

Historia

W 1886 roku Gottlieb Daimler z Wilhelmem Maybachem zaczęli produkcję samochodów osobowych w takiej postaci (co do zasady) w jakiej znamy je dzisiaj. Gdyby nie “rzesze” naśladowców, kopiujących i klonujących ich pomysł pewnie do dziś nie było by centralnego zamka, poduszek powietrznych, pasów bezpieczeństwa, wspomagania kierownicy o automatycznej skrzyni biegów nie wspominając.

Konkurencja!

Można by analogicznie opowiadać o praktycznie każdym produkcie jakiego używamy dzisiaj na co dzień. Nie o to jednak chodzi. Cały sens tego rozumowania siedzi w bardzo prostym wniosku. Ogólnie wiadomo, że lenistwo jest przyczynkiem wynalazku. A ja mówię: Konkurencja jest matką udoskonaleń. Dzięki tworzeniu podobnych produktów wchodzących na ten sam segment rynku zaostrza się konkurencja, więc wszyscy producenci muszą walczyć o daną grupę użytkowników. Co to oznacza dla serwisów internetowych? Otóż pewne jest, że blip.pl nie przyniesie zagłady twitterowi ani pownce, ale na pewno sprawi, że wielu Polaków zrezygnuje z twittera, bo podobne funkcje oferuje polskojęzyczny odpowiednik. Być może kolejny amerykański startup zwróci na nas uwagę i serwis będzie można obsługiwać nie tylko po angielsku, niemiecku, chińsku i w jakimś narzeczu afrykańskim ale i po polsku.

Cieszmy się

O ile mija się z celem uruchamianie kolejnego serwisu, który nie oferuje nic nowego ponad to co już funkcjonuje w danej przestrzeni, o tyle każdy produkt udoskonalający i rozszerzający funkcjonalność jest jak najbardziej pożądany. Pamiętacie czasy internetu przez modem TP i łączenie się z zapartym tchem “Może się uda, może się uda…”? Jaką motywację miała by TP aby usprawniać swoje usługi gdyby na rynku nie było konkurencji? Pomińmy jakość ich usług ;) Konkurencja, nam użytkownikom, może wyjść tylko na dobre.

Update: Mniej lub bardziej świadomie zainspirowałem się wpisem klony nie są złe czytanym u Radka jakiś czas temu :)

23 July, 2007

Czas: 09:17
Autor: Taranis

Comments Off BBPress - forum dla WordPress

bbpressOprócz skryptu Vanilla, będącym gwiazdą we wpisie Forum dla WordPressa i punBB, wymienionym w komentarzach do ww. wpisu, ciekawym rozwiązaniem forum na WordPress może być bbPress, kolejne dziecko twórców naszej ukochanej platformy blogowej. Skrypt, podobnie jak Vanilla, jest lekki i czysty, a jego instalacja, jak twierdzą twórcy, jest dziecinnie prosta.

Dałem się złapać

Zachęcony deklarowaną prostotą instalacji i dobrymi doświadczeniami z WP postanowiłem zainstalować bbPress, jednocześnie sprawdzając, czy integracja z WP przebiega bezproblemowo. Dziesięć minut później patrzyłem na ukończoną i działającą instalację bbPress z adminem zaimportowanym z WP.

Oto, co działo się w międzyczasie

  • przed instalacją edytowałem jeden plik tekstowy,
  • instalacja do jednej bazy z WP przebiegła bezproblemowo (i po co robiłem kopię?),
  • bbPress użyło konta admina z WP do użytku administracji bbPress,
  • backup bazy, edycja pliku, kopiowanie skryptu i instalacja trwały łącznie 10 minut.

Walory użytkowe pod WordPress

  • pulpit admina jest zielono-biały i ułożony identycznie jak w WP,
  • można instalować wtyczki w ten sam sposób jak w WP,
  • użycie skórek przebiega analogicznie do WP,
  • będziesz czuł się jak w domu.

Podsumowanie

Potwierdziły się zapewnienia autorów o łatwości instalacji oraz integracji z WordPress. Podstawowy skrypt nie zachwyca neonami i wodotryskami (poza, może, chmurką tagów), lecz stanowi solidną bazę dla małego lub średniego forum dyskusyjnego, w którym funkcjonalność poszerzamy wtyczkami. Mimo, iż obecnie forum jest w wersji 0.8.2.1 i nie ma polskiego tłumaczenia, dobrze wróżę aplikacji.

Konkluzja

Jeśli szukacie przyjemnego i schludnego skryptu do forum przyjrzyjcie się bbPress. Nie jest to jedyna z dostępnych możliwości, ale na pewno jedna z tych, którą warto bardzo mocno wziąć pod uwagę.

22 July, 2007

Czas: 13:33
Autor: Fanatyk

Comments Off Dlaczego takie zmiany?

Od pewnego czasu zastanawiałem się nad poszerzeniem tematyki bloga. Ograniczanie się do samej blogosfery, w sytuacji kiedy tyle dzieje się na jej obrzeżach czy w innych strefach sieci, które wpływają również na kształt blogów wydawało mi się zawężaniem horyzontów. Ostatnio zresztą pojawiały się wpisy dość luźno związane z blogowaniem jako takim za to traktujące o wydarzeniach “okołoblogowych”. Dlatego zdecydowałem się na pewne zmiany. O blogach będzie nadal bardzo dużo, bo to tematyka, która mnie niezmiennie fascynuje. A co poza tym?

Postaram się dorzucić coś z wydarzeń web20-wych, relacje ze spotkań typu Yulbiz etc. Blogi zapewne pozostaną wiodącym tematem jednak nie jedynym jak to było do niedawna. W związku z rozszerzeniem tematyki nastąpiła też zmiana adresu jak widać ;) Stary adres przekierowuje na ten więc nie powinniście się zgubić w trakcie tej przeprowadzki.

Z pomocą Tomka udało się przenieść wszystkie wpisy, komentarze, konta użytkowników etc.

Kilka rzeczy jeszcze pewnie “wyjdzie w praniu” więc jeśli tylko coś zauważycie wpiszcie w komentarzach. Chociaż starałem się wszystko przejrzeć w miarę dokładnie.

21 July, 2007

Czas: 09:49
Autor: west

Comments Off Następny sposób na filtrowanie wpisów

Jeśli chcemy wyświetlić na stronie głównej lub jakimkolwiek archiwum posty tylko z jednej kategorii, wystarczy że zmodyfikujemy sekcję the_loop w word press: <?php if ( have_posts() ) : while ( have_posts() ) : the_post(); ?> dodamy: <?php if (in_category('aktualnosci')) { ?> W tym przykładzie zostaną wyświetlone tylko wpisy z kategorii o znaczniku “aktualnosci”, zamiast znacznika można podać też pełną [...]

20 July, 2007

Czas: 00:01
Autor: Fanatyk

Comments Off Onet lepszy od Google

Reuptake poinformował dziś* o ciekawych spostrzeżeniach prezesa onet.pl. Postanowiłem przeczytać cały wywiad na Internet Standard i pozwoliłem sobie na polemikę gdyż w kilku miejscach wypowiedzi Pana Prezesa mnie… zadziwiły.

Tak na prawdę musiałbym się przejechać po co drugim zdaniu z wywiadu więc postaram się ograniczyć do rzeczy “grubszych”.

Google ze swoim podejściem technologicznym i algorytmem, doskonale opanował wyszukiwanie i to w sposób globalny. Ale takie podejście powoduje, że na lokalnym rynku, takim jak Polska, można mieć “żółtą koszulkę” lidera tylko w jednej kategorii.

Popatrzmy: wyszukiwarka, konta pocztowe, statystyki, blogger.com, Docs and Spreadsheets, Grupy, Kalendarz, Kreator stron, Picasa, Google Reader, GTalk, Google Video, Alerts, iGoogle… wymieniać dalej? To w jakiej, jednej kategorii Google jest liderem?

… Poza tym, warto podkreślić fakt, że aktualnie portale, serwisy czy witryny nie konkurują z wyszukiwarkami, tylko niejako współpracują z nimi.

Chodzi o to, że Google nie miałby czego wyszukiwać, gdyby nie te treści, których dostarczają portale?

فW: Tak, jest to swego rodzaju symbioza, korzystna dla wszystkich stron tego układu.

No i wyszło szydło z worka. WEB2.0 sie skończyło (a może w ogóle go nie było?). Poza portalami jest masa innych stron, które dostarczają wiadomości. Oczywiście, portale ze względu na większa “moc przerobową” i większe środki finansowe generują znaczną część tzw. niusów. Jednak wiele treści nadal można znaleźć tylko na blogach i stronach prywatnych. Talk więc portale to nie wszystko. Ostatecznie nie jestem przekonany czy dla osób nie interesujących się polityką, i tematami gospodarczo ekonomicznymi brak portali byłby odczuwalny.

onet rebtelI tak dalej… Ogólnie wywiad bardzo ciekawy. Na przykład dowiedziałem się o takim wynalazku jak Rebtel onet pozwalający ponoć na rozmowy międzynarodowe w cenie połączeń krajowych. Choć mam przeczucie że coś tam za to trzeba będzie zapłacić. W każdym razie na tym serwisie oko zawieszę:)

A onetowi życzymy dalszego rozwoju w stronę jakości kontentu, o którym tyle było w wywiadzie, zwłaszcza na bogach ;)

* - informacja pojawiła się 18.07.2007 - post troszkę leżakował a ja zastanawiałem się czy publikować ;)

19 July, 2007

Czas: 00:01
Autor: Fanatyk

Comments Off Yulbiz Warszawa - wrażenia

Yulbiz Warszawa, czyli spotkanie blogerów, dziennikarzy i osób powiązanych z siecią odbyło sie we wtorek 17go lipca. Pan Krzysztof naliczył ok. 30 osób i trzeba mu wierzyć bo to on jest w posiadaniu listy obecności ;) Poza tym na oko faktycznie było ponad 25 osób.

Oficjalne rozpoczęcie spotkania rozpoczęło się od oświadczenia, że nie będzie oficjalnego programu ani rozpoczęcia :] Więc pełen freestyle. Co, jak się okazało, było świetnym pomysłem.

Udało mi się spotkać Radka z czego bardzo się cieszę, bo bardzo dobrze nam się rozmawiało. Morona znalazłem wcześniej niż mi sie wydawało - to znaczy dopiero po dłuższej rozmowie na tematy różne udało nam się ustalić kto jest kto :] Z tych “wielkich” pamiętam, że było 2 ludzi z wiadomości24.pl z którymi równie miło się rozmawiało - o wszystkim.

Przy okazji - nasza dyskusja o społeczeństwie polskim jako takim wywołała u mnie smutną konkluzję, że to co robimy (mam na myśli pisanie czy to blogów tematycznych czy robienie takich serwisów jak W24.pl) jest przeznaczone dla wąskiej grupy społeczeństwa. Bo przecież docieramy tylko do tych myślących i krytycznie spoglądających na świat, nie łykających medialnej papki w postaci faktu czy SuperExpressu.

Na zakończenie. Na pewno będę informował o kolejnych spotkaniach i już teraz wszystkich, których nie było i tych którzy byli serdecznie zapraszam.

ps. Jak sie okazało dzięki Yulbiz Moron przekonał się do blogowania ;)

18 July, 2007

Czas: 17:30
Autor: west

Comments Off Open ID w word press warto?

Open ID to inaczej mówiąc globalny identyfikator sieciowy. W dodatku darmowy oparty na oprogramowaniu open source znanej z zabezpieczeń firmy versign. Co nam daje taki identyfikator. Możemy logować się na portalach obsługujących open ID nie posiadając konta, możemy dodawać komentarze na blogach w tym na word press. Otwarta architektura oraz rozproszenie serwerów po całej sieci [...]